Kupsīns

Powoli
unosi się w ciszy
dotyka
delikatnie marzeń
i snów

I ginie gdzieś
w świetle
porannego słońca

i już umiera
na zawsze

Spojrzeć jej
w oczy
Spojrzeć jej
w serce

i być takim
do końca
swych dni

3. października 2013 r.

Sauli

Chodź
przyłóż ucho
usłysz
bicie serca
po drugiej stronie

Chodź
przyłóż dłonie
poczuj
drżenie ciała
po drugiej stronie

Zbawienie
które nadejdzie
ozłoci nas blaskiem
Radość
która nadejdzie
spłynie miodem w serca

Słyszysz łkanie?
-słyszysz szum pszczół
na majowej polanie

Chodź
zatańcz na niewidzialnej łące
Chodź
usnąć pod gwiazdami marzeń

…jutro narodzi się Słońce

27.11.2010

Znalezione w Internecie…

Bóg jest wszechmogący i wszechwiedzący, czyli w momencie stwarzania
pierwszych ludzi wiedział że szatan którego on sam umieści w raju,
nakłoni ludzi do grzechu pierworodnego, ludzie zbuntują się przeciw
niemu  i on sam wygna ich z z raju.  

Wiedział także że będzie musiał posłać swojego syna, aby złożyć
go przed samym sobą jako ofiarę przebłagalną za grzechy ludzi których on
sam stworzył, aby ludzie nie zostali przez niego samego potępieni na
sądzie ostatecznym i nie trafili po śmierci do piekła które przygotował
im diabeł – czyli upadły anioł stworzony pierwotnie także przez niego
samego. (w momencie stwarzania tego anioła wszechwiedzący Bóg wiedział
że anioł ten upadnie, zostanie szatanem i nakłoni do grzechu
pierworodnego pierwszych ludzi)  

Innymi słowy Bóg posłał własnego syna na śmierć, Jezus został
zabity przez ludzi – którzy tym samym wykonali Boski plan zbawienia-choć
podobno Bóg dał im wolną wolę, trzeciego dnia Bóg wskrzesił Jezusa i
tym samym Bóg przebłagał samego siebie za grzechy ludzi stworzonych
przez niego samego i cały ten plan zbawienia Bóg przygotował i znał z
góry, przed stworzeniem świata i ludzi.  

———

Zaiste potrzeba wielkiej wiary (i małego rozumku), aby w XXI wieku
wciąż wierzyć w te bzdury.

ZAKRZYWIENIE


Jeden łyk
jedno ugryzienie
jeden pocałunek
i już
jesteś tam
sobą
sam

i podążasz
za białym królikiem
w niebieskich szortach
w różowe grochy

i logicznie
smakujesz owocową tęczę
błyszczącą w twych
dłoniach

Jeden łyk
jedno ugryzienie
jeden wdech
i już
jesteś tam
sobą
sam

spójrz w lustro
w wężowej ramie
i odbicie zakrzyw
swe
spójrz na imię
odwrócone
jak życie
twe

nie goń go
nie goń
krocząc wspak

nie bierz
za wiarę
nie bierz
krocząc wprost

inna logika
skryta pod czapeczkami
grzybów
inny umysł
w cieniu kapeluszników
znikających

Jeden łyk
jedno ugryzienie
jedno zanurzenie
i już
jesteś tam
sobą
sam
sobą
sam

oblizujesz usta z echa
bujającego się
na wstążkach
kolorowych baloników
smakujących
watą cukrowych
chmur

i nie mów im
i nie mów im

- nie uwierzą
- wyśmieją

i nie mów im

zakrzywiaj dalej
płaszczyzny
wśród których oni
gubią się

- dlaczego nie widzę oczami?
- dlatego nie widzisz oczami!

0102 ajam 51/41

UWOLNIENIE

Może czasami widzę

ciebie nagą

może czasem kocham

wspomnienia

może czasem nie
potrafię

zapomnieć

 

jesteś wciąż w moich
myślach

jesteś wciąż

 

Może czasem ciężko

wzdycham

może czasem wiele

żałuję

może czasem chcę

wrócić

 

jesteś wciąż w moich
myślach

jesteś wciąż

 

Dałaś mi wiele

uczuć

dałaś mi wiele

łez

dałaś mi wiele

rozkoszy

dałaś mi wiele

siebie

 

dlatego…

jesteś wciąż w moich
myślach

-dlatego

 

Jednak czas otrząsnąć

się

jednak czas iść dalej

skoro

nie potrzebujesz więcej

mych ust

mych westchnień

 

dlatego…

palę twoją fotografię

 

by już nigdy

cię nie widzieć

 

dlatego…

wypalam swe myśli

 

by już nigdy

cię nie wspominać

 

07.04.2010

MIODOWE DRGANIE

Drżenie

wśród ciepłych
oddechów

sinusoidalnego

kapania rozkoszy

z naszych ciał

do pucharów

wydobytych z
zapomnienia

na naszą

ostatnią wieczerzę

na naszą

ostatnią wieczerzę

 

Zaplątany w sieci

wśród ociekających

miodowych kropli

wiszę i krzyczę

-uwolnijcie mnie!

-uwolnijcie mnie!

 

Schizofrenia

wśród dymów kadzideł

szlochy gęsiej skórki

i spazmy

opadające wraz z
woalem

cienie tańczące

na twarzach

na ciałach

ostatniej wieczerzy

-ostatniej wieczerzy…

 

Owinięty pajęczyną

słodkich rozkoszy

lepkich od uniesień

i miodowych
pocałunków

wiszę i krzyczę

-uwolnijcie mnie!

-uwolnijcie mnie!

 

06/07.04.2010