`THC`

Te Przestrzenie Pełne Światła Barwiącego Skórę
Egzystencja przeradza je powoli w egocentryzm
trzeba wiele wysiłku by temu zapobiec
radość na widok Tysięcy Drzew
Akrostych wyryty na ich Korze
Humusem stać się nie może gdyż
verba volant, scripta manent-
dlatego Zatopiony w Świetle Gwiazd
raduję Oczy Barwami Miliony milionów
ocierając się o Setki Cieni
które Pieszczą moją Skórę i Tańczą w Źrenicach-
staję się powoli Nie-człowiekiem, Nie-bytem
Vana Imago…
któż on jest, któż on, któż..?
Agnozja!
Nieobecny, Głuchy, Ślepy…
Agnozja!
Ból Tysięcy Nerwów, Ból Tysięcy Tkanek
i ten Dźwięk wiercący mój Mózg-
Nagi stąpam poprzez Czas
obracając się w Proch, powstając z Prochu-
lecz niczym to – już Czas – stałem się Bogiem!

/25-26. Styczeń 2003 r./

P.S. W zbiorowiskach z poezyją dodałem nowy zbiorek „Psychokineza”, który można również otworzyć > tutaj <

`MATERIA`

materia
ma te ria
m a t e r i a
m a t e r i a
a t e r i
t e r
e

e

e?

to jest twa dusza?

e
g
o
~
e
g
e
s
t
a
~
e
n
s

.
.
.

ego sum, qui sum

/26. Styczeń 2003 r./

`TĘCZA`

Nad mą głową
wystrzeliła Tęcza
niczym Ptak Wielobarwny,
swymi Dłońmi
zakreśliła Łuk
po czym zastygła nieruchomo

Siedem Barw
Pisanych Literami
wykutymi w Kamieniach
Drogocennych

Siedem Kształtów
niczym Kwiatów
na Łące Marzeń

moje Oczy piły
te Blaski
Zapamiętując Słowa

Czerwony Rubin
wybuchał
niczym Wulkan
-by zaistnieć
by przetrwać
..w Gamie Barw

Pomarańczowy Bursztyn
Płonął Słońcem
szukając Rozkoszy
w Słodkości
..w Gamie Barw

Żółty Topaz
rozpanoszył się
wszędzie
niczym Pan
i Władca
..Gamy Barw

Zielony Awenturyn
Uśmiechał się Tajemniczo
rozmarzonymi Oczami
pełnymi Gorących Pocałunków
Miłości
..dla Innych Barw

Celestyn
niczym Błękit Nieba
kreował sam siebie
jako postać w sobie
jako Barwę w sobie
..wśród Barw

Zatopiony w Magii
Błękit Indygo
wyryty na Płaszczyznach Fluorytu
Oświecił czoła Nieznanym
krocząc ku Rzeczywistości
i Nierzeczywistości
..wśród Barw

aż wszystko wybuchło
Fioletem co Bielą się stał
w tej samej chwili
i Czystym Kryształem
Zapłonął na szczycie
i zastygł tak w Koronie
niczym Kamień Kamieni
niczym Barwa Barw

do Królestwa…

po Tęczy…

Sic Itur Ad Astra!

/20-21. Styczeń 2003 r./

`BYŁEM SNEM..`

Piszę list do Ciebie
swymi Łzami

Łzami barwionymi
Bólem
i Krwią

wciąż Kocham
Twój Wzrok
wciąż Kocham
Twój Zapach

i nie potrafię
tego nie pamiętać

i wiesz czym to
jest dla mnie

..to wszystkim jest
-choć Ty mną gardzisz

Purpurowy Atrament
kończy się

i Pamiętam tylko
Twój Uśmiech

i Pamiętam…

a Ty nawet
nie znajdziesz mnie
Martwego

a Ty nawet
nie Zapłaczesz
na mym Grobie

Piszę ten list
pod Ostatnim Blaskiem
Księżyca

Słowa Błyszczące
Srebrem
Słowa Oddychające
Uwielbieniem

słowa…

bo ja teraz
jestem tylko
Snem

tylko Wspomnieniem

-i nagrobną fotografią

Kochałem
i Kocham…

nawet tu

w Krainie
Szarych Cieni

/17. Styczeń 2003 r./

`***`

Wypowiedz zaklęcie
a rozsupłam
swe bandaże
i w me zasuszone
ciało
wstąpi życie

wypowiedz zaklęcie
a wstanę z grobu
by żywym być

wypowiedz zaklęcie

wypowiedz…

ha!

/07. Styczeń 2003 r./

`ELEKTROLIZA`

teraz śpię

teraz jestem duchem

teraz błądzę

i zadaję sobie
pytanie…

-kim jestem?

i teraz

- co ja tutaj robię?

impuls w nerwie

plemnik zatopiony w jajeczku

atom rozbijany

sygnał

myśl

antymateria

w kosmosie – kim jestem?

na ziemi – co ja tutaj robię?

czy to jest
lustro

czy to jest
sen

dla ciebie?

wszyscy śnimy
bit serca

wszyscy śnimy
barwy

i wierzymy
skondensowanej materii

-kim jestem?
d r g a m
-kim jestem?
p u l s u j ę
-co ja tutaj robię?
z a p i s
-co ja tutaj robię?
d o t y k

zaklęty w nieskończoność
-wieczna karuzela

i wiesz co?

nie ma zabawek
nie ma muzyki

a jeden klown
uśmiecha się
z góry

i wiem
kim on jest..!

(strzał w tył głowy..)

/16-17. Styczeń 2003 r./

`***`

Fala dźwięku
zgrzytająca
zdzieranym, czarnym winylem
i stukot osy
o szybę

dzwonek wietrzny
drgający
oddechem

szloch ściany
bitej pasem

echo powracające
za wołanym
psem

bólem gonione
słowa

i cisza
nie powodująca
fal w szklance
herbaty

tak, cisza…

piję ją codziennie…

/14. Styczeń 2003 r./

`TRÓJCA…`

teraz jestem
Sam

oddzielony od reszty
Samotny

długi
Zimny

niosę ci
Śmierć

poprzez
Ból

długi
Zimny

przebijam twe
Ciało

Trójca

dłoń

dłoń

stopy

przeraźliwy stukot
przeraźliwy Krzyk

i Czerwień
Pojąca mnie

i Czerwień
Rdzewiejąca mnie

jestem kolejną
Raną

w twoim Ciele

brat Ciernia

-Gwóźdź.

/13. Styczeń 2003 r./

`W KRAINIE…`

W Krainie
Zachodzącego Słońca
Oczy Zamykają się
zabierając Światło
ukryte wewnątrz

podaruj mi
swą
Szklaną Łzę

ślepcze

podaruj mi
swój
Dech Zmrożony

W Krainie
Miedzianego Słońca
Sen gwałci Mgły
kując wzory
Oszronionego Ciała

zapamiętaj
swój
Mistyczny Sen

ślepcze

zapamiętaj
widoki
Tysięcy Barw

weź Cień za Rękę
i udaj się
ku Szarości…

ku Nicości

..zdmuchnij w Ciszy
Świecę-

swoją Świecę……

/10-11. Styczeń 2003 r./

`TOPIELEC`

Skondensowany mrok
niczym maź błotna
w której topimy się

słowa bulgoczą
niezrozumiale

a dech ulatuje
wolnymi bąbelkami

czy potrafisz
zmienić swą postać?

czy potrafisz
nie widzieć się w lustrze?

galaretko materii

uleć każda
w inną stronę

rozrzedzenie

niczym gaz

-bańka pękła

…w usta wlała się
z wolna śmierć…..

/07. Styczeń 2003 r./