`Grummins`

Skłębionych na nieboskłonie potwory końskich łbów
wraz z kopytami karocy stukoty
potężne koronowanych ryków lwów
z oddali wyjące trzaski i grzmoty

Poszarzałe sukmany siłą targane
rozbijane falami walą się z hukiem
warczą wzbijając pył, kurz i oszalałą pianę
cichną, zamierają z gniewnym pomrukiem

Gną konary bezsilne w dół, w otchłanie
do ziemi, po ziemi szarpią, targają
trzaski strącanych głów, dziecka łkanie
psów szczekanie, na sile wciąż przybierają

Rozbitych witraży, strzaskane piękno i blaski
huk i błysk groźnych ślepi
wicher przewala burzowe piaski
tworząc postacie, które lepi

Wilgocią spoconą powietrze paruje
drży i dygoce z zimna w granacie
słońce swym blaskiem już nie ujmuje
obite, zakryte w żałobnej szacie

Śmierć otworzyła usta w zachwycie
i kosą przetarła powietrze stężone
blask ją oślepił i wyrwał życie
już, już dzieło zniszczeń powoli skończone

Runęło światło jakoby z serca wyrwane
splątane, drgające i potrzaskane
i sunie sycząc niczym wężowe jęzory
błyska i krzywi się w nocne potwory

Dotyka ziemi, wzdryga i gaśnie
stapiając piaski i paląc suche liście
tak kończy jękiem żywot właśnie
strącone do piekieł, zamknięte wieczyście

Nieśmiało lica słońce ukazuje
i strzępy chmur oślepia blaskiem
kolorowa tęcza nieboskłon maluje
zamyka śmierć radości życia potrzaskiem

Drzewa szczęśliwe w barwach zieleni
ku słońcu skierowały twarze
już nic nie krzyczy, nic się nie pieni
świat znów pogrążony w życia gwarze

w pięknie zieleni
w letnim skwarze

/12-13 Juunijs 2005 r./
Grummins – grzmot, burza

20 lipca – Święto Piorunowe – Chwała Perkunowi!