„FUCK OFF”

666 kroków po Zielonym Lesie
w cudownym letnim Słońcu
pod Błękitnym Niebem
wśród Ptasich Śpiewów

czy jestem więc satanistą?
czy jestem aż takim głupcem?

-och, jakże potrafimy wypaczać symbole!

składam Dłonie do Modlitwy
na Leśnej Polanie
kłaniając się frunącemu Sokołowi
dumnie szybującemu Wysoko

czy jestem więc pojebanym katolikiem
czy jestem aż takim głupcem?

-och, jakże zniekształcamy symbole!

wsadźcie sobie w Otchłań Odbytu
swe Nędzne Religie
nic nie warte
karmiące was Złem i Nietolerancją

utopcie w Odmęcie Ścieku
wasze Gesty i Słowa
bez pokrycia
ukazujące waszą Nienawiść i Fałsz

-ja wśród Bagnisk tańczę
wraz z Językami Płomieni
Pełen Miłości
Pełen Radości
…i bezpieczny

-wy toniecie w moich Trzęsawiskach…

/17. Juunijs 2006 r./

`31`

Niemilknące dźwięki
piekielnego rock`n`rolla
w mych uszach
w mej głowie

jestem taki stary
jestem taki zimny

dwadzieścia jeden lat
wciąż dźwięczące riffy
dudniące bębny
i skrzekliwy głos

jestem taki stary
jestem kurewsko zimny

i nic nie powstrzyma
mnie
przed piekielnym rock`n`rollem
przed czernią samotności

jak kruk
będę naśmiewał się
ze strachu w oczach
przyglądających się
głupków

taki zimny
taki stary
taki prawdziwy

pierdolony rock`n`roll

19. Kwiecień 2006 r.