PAWĪRPINGISKU

Z kolan powstań
o dumny narodzie

nie straszna ci śmierć
ni niewola żadna
nie straszny smak krwi
czy ból zadanych ran

z kolan powstań
o dumny narodzie

by z podniesionym czołem
i kuflem piwa
powitać Przodków
w śmiertelnych bramach

nie straszna ci wojna
lecz miły pokój
nie straszna ci walka
wśród poległych od ran

z kolan powstańcie
o bracia mili

to wyście ojczyznę swą wyzwolili
wśród mokradeł, lasów, jezior i pól…

/20. apriils 2006 r./

`WEISĪS`

Łąka pełna motyli
myśli
fruwających beztrosko
po kwiecistych marzeniach

z nich bukiety
prześliczne dziewczęta
czynią
przyozdabiając niewinne
skronie

Łąka oblana złotem
słonecznym
drgająca w dźwiękach
muzyki świerszczy

w rytm jej
prześliczne dziewczęta
tańczą
śpiewając pieśni
słodkie

Zmierzch zmarszczył
czoło
i powoli rozchylił
swój czarny płaszcz

łzy rosy spowiły
rozśpiewane dotąd kwiaty
łzy rosy zrosiły
roztańczone bose stopy

W wesołych podskokach
wracają
do swych domów
by skryć delikatne lica
przed demonicznym
Panem Nocy

a jutro o brzasku
czerwieniącym się
wstaną
by przed kogutami
przywitać znów
Słońce

/18-19. Jūnijs 2006 r./

Dziś będzie notka o języku ojczystym…

Dziś będzie notka o języku ojczystym, choć nie dla wszystkich chyba jest on ojczysty. Wiem, nie jestem Miodek, ale może choć Dżem do was przemówi.
Często ktoś zaprasza mnie: zobacz mój blog, skomentuj moje wiersze, poczytaj mi mamo…
Do Czorta! Czytać mogę i czasem nawet mi się chce, ale drodzy pisarze, nauczcie się do diaska pisać w swym ojczystym języku! Już pomijam fakt, że HWDP to jakiś tępak wymyślił, już pomijam MoDę Na TaKiE PiSaNiE, jush pomijam testy typu blogasek czy stfoor jakiś inny i inne zniekshtaucenia zpoffodoffane modom. Ale pisanie po polsku z użyciem słów „z tąd” „wogóle” „poprostu” „niemiej” „zazłe” jest takim cymbalizmem, że aż się chce poprzeklinać. A ja nie mogę. Odzwyczajam się od brzydkich wyrazów na ustach (czytaj: bluzgów). Denerwujące jest też pisanie na gadu-gadu z kimś, kto zwraca się do ciebie, tobie, ci, twój… z małej litery. Cóż za brak szacunku dla rozmówcy. Wiem, pośpiech, ale to nie ten peron! Jak komuś Express uciekł i goni swe życie, to proszę, nie z mojego dworca. Taka przenośnia, dla tych, co nie zrozumieją, mówię polskie słowo: sorry ;)
To tyle na dziś.

Polecam do słuchania takie oto zespoły z początku lat 80-tych: Manilla Road, Motorhead oraz Nasty Savage. Klimaty rocka i heavy metalu z nutą, czyli bez zbędnego krzyku. Dość melodyjne i ciekawe.