ZAKRZYWIENIE


Jeden łyk
jedno ugryzienie
jeden pocałunek
i już
jesteś tam
sobą
sam

i podążasz
za białym królikiem
w niebieskich szortach
w różowe grochy

i logicznie
smakujesz owocową tęczę
błyszczącą w twych
dłoniach

Jeden łyk
jedno ugryzienie
jeden wdech
i już
jesteś tam
sobą
sam

spójrz w lustro
w wężowej ramie
i odbicie zakrzyw
swe
spójrz na imię
odwrócone
jak życie
twe

nie goń go
nie goń
krocząc wspak

nie bierz
za wiarę
nie bierz
krocząc wprost

inna logika
skryta pod czapeczkami
grzybów
inny umysł
w cieniu kapeluszników
znikających

Jeden łyk
jedno ugryzienie
jedno zanurzenie
i już
jesteś tam
sobą
sam
sobą
sam

oblizujesz usta z echa
bujającego się
na wstążkach
kolorowych baloników
smakujących
watą cukrowych
chmur

i nie mów im
i nie mów im

- nie uwierzą
- wyśmieją

i nie mów im

zakrzywiaj dalej
płaszczyzny
wśród których oni
gubią się

- dlaczego nie widzę oczami?
- dlatego nie widzisz oczami!

0102 ajam 51/41

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>