Biedna Ronka

Mam zimową lokatorkę. Co prawda zimy nie ma, ale lokatorka jest. Oczywiście jest to ta sama Biedna Ronka co rok temu.
Jeszcze tydzień temu były dwie (jedną odstąpiłem do pokoju mamy), ale w moim pokoju nie ma miejsca dla dwóch biedronek. Za mało miejsca. I tak z Biedną Ronką ledwo się mieścimy we dwójkę, a gdzież jeszcze trzecia osoba.
No i uważać trzeba na dwie. A nikt nie chciałby zabić swego współlokatora, który jest mały i wszędobylski.
Można go np. zabić stawiając talerz z gorącą zupą na biurku, rozkładając zamaszyście książkę czy stukając w kalwiaturę. Tak, Biedna Ronka jest wszędobylska. Na szczęscie wieczorami jest tylko w jednym miejscu: pod lampką – wygrzewa swe czarne kropki.

Co najdziwniejsze pająka Fredka nie ma. Albo odleciał z babim latem, alebo śpi smacznie w jakiejś szparze.

A wczoraj, z piątku na sobotę, lekko przeziębiony pobiłem rekord w spaniu. 16 godzin. Słownie: szesnaście godzin snu.
Ale dzięki temu dziś czuję się już trochę lepiej.

Przez ostatnie dni: Depeche Mode. W różnych wersjach, odmianach i miksach.

LIST

Z kropli łez
rysuję serce
na kartce papieru
zapisanej
do Ciebie

z kropli łez
znaczę dni
miesiące, lata
wspomnień

które jak
ich słony smak
wsiąka
w kartkę

rozmazując
słowa rozpaczy
po Tobie

Akszugor
16-17. Sierpień 2007 r.

lzykd2.jpg

POGARDA

Dlaczego nie mogę wierzyć
w swe sny?
Dlaczego nie mogę wierzyć
w przyszłość?

Dlaczego mam ufać
tylko twym słowom?
Dlaczego mam szanować
tylko twe poglądy?

Nie potrzebuję twych wolności,
gardzę twymi obietnicami -
nienawidzę twych słów
i brzydzę się twoim orłem!

Zabrałeś mojej rodzinie
dom,
ukradłeś słońce i niebo -
zabrałeś mojej ojczyźnie
ziemię,
zniszczyłeś lasy i rzeki -

i ty domagasz się szacunku?

- otrzymasz pogardę!

31. Mārts 2007 m.

Miłość to nie pluszowy miś…

Cały dzień chodzi mi po głowie:

„Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze”

usłyszałem w radio.
Bardzo mi się podoba tekst, jak i wykonanie.
Miłe zaskoczenie.

DŪRS

Moje łzy dudnią deszczem,
w mej duszy wichry wyją żałośnie-
ścinając strachem serce

gdzie jesteś dumo i siło?
gdzie twe stalowe oblicze?

gdzie jesteś dumny Prusie?
co nie lęka się Śmierci-

wraz ze słowami,
wraz ze łzami
upadłeś na dno lęków-

nie poznaję twej twarzy!
nie poznaję cię!

drżysz…
szlochasz…
jęczysz…

zatrutymi myślami
karmisz
swe radości, swe nadzieje

gdzie jesteś dumo i siło?
gdzie twe stalowe oblicze?

tak bardzo się boję,
tak bardzo się kurczę
i maleję w oczach,
i zanikam-
kulę się

drżę…
szlocham…

pomocy!
pomocy!
-pomocy z nikąd…

moje Słońce…
mój ciepły Uśmiech…

-nie oddam Cię Podziemiom!
nie oddam!!!

18. Mārts 2007 m.

dedykowany Saille

Prof. dr hab. Simona Kossak nie żyje

Z przykrością i wielkim żalem zawiadamiam że zmarła wspaniała Pani prof. Simona Kossak.

simona30.jpg

Prof. dr hab. Simona Gabriela Kossak (ur. 30 maja 1943 w Krakowie, zm. 15 marca 2007 w Białymstoku) – biolog, leśnik, popularyzator nauki; znana przede wszystkim z aktywności na rzecz zachowania resztek naturalnych ekosystemów Polski.

W swojej pracy naukowej zajmowała się m.in. ekologią behawioralną ssaków.

Urodziła się w Krakowie w znanej artystycznej rodzinie (była córką Jerzego Kossaka, wnuczką Wojciecha Kossaka i prawnuczką Julisza Kossaka – słynnych malarzy). Studia biologiczne odbyła na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1980 r. Rada Naukowa Instytutu Badawczego Leśnictwa nadała jej stopień naukowy doktora nauk leśnych, w 1981 r. – doktora habilitowanego nauk leśnych; w 2000 r. otrzymała tytuł naukowy profesora nauk leśnych.

Pracowała w Zakładzie Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży oraz w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Zakładzie Lasów Naturalnych, gdzie od stycznia 2003 pełniła stanowisko kierownika.

Jej dorobek twórczy obejmuje ogółem kilkaset opracowań naukowych, niepublikowanych dokumentacji naukowych, artykułów popularnonaukowych i filmów przyrodniczych oraz trzy książki:

Opowiadania o ziołach i zwierzętach
Wilk – zabójca zwierząt gospodarskich?
Saga Puszczy Białowieskiej
Ponadto, była pomysłodawcą unikalnego na skalę światową urządzenia ostrzegającego dzikie zwierzęta przed przejazdem pociągów.

Była znana z bezkompromisowych poglądów i działań na rzecz ochrony przyrody, zwłaszcza Puszczy Białowieskiej, gdzie w starej leśniczówce mieszkała ponad 30 lat.

W uznaniu zasług na polu nauki i popularyzowania ochrony przyrody w 2000 r. została uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi.

Od 2001 była autorką codziennych audycji („Dlaczego w trawie piszczy”) w Radiu Białystok i innych regionalnych oddziałach Polskiego Radia. Radio Gdańsk za popularyzowanie wiedzy przyrodniczej na antenie radiowej przyznało jej nagrodę „Osobowość Radiowa Roku 2003″.

Zmarła 15 marca 2007 w białostockim szpitalu po długiej i ciężkiej chorobie. Nawet będąc już w szpitalu nagrywała kolejne odcinki swojej codziennej audycji.

Dodam iż jej artykuły znajdowały honorowe miejsce w wydawanym kiedyś przeze mnie piśmie „Poganin”.

CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI!

Deiwutiskan Nawwan Mettan!

(Szczęśliwego Nowego Roku!)

sylwester.jpg

Z okazji Nowego Roku chciałbym życzyć wszystkim spełnienia marzeń, radości w życiu, zdrowia i wielu miłych chwil w 2007 roku.

Rok to niezwykły, magiczny, gdyż zsumowane liczby dają 9, czyli świętą liczbę Prusów. Niech więc będzie magicznym dla naszej Małej Ojczyzny!